Niestety ale studia jakie kończyłam były na uczelni w jakiej była złą renoma i wytoczyła mi ona w 2009 roku proces. Ale karma wróciła do nich bo syn założyciela WSZIF-u rozjechał i zabił kobietę na pasach daty 24 kwietnia 2016 roku. I pomimo iż od tamtej pory minęło już 10 lat ja myślę co dziś stało się z Robsonem i jego cókami jakie przez tego idi0tę -syna założyciela WSZIF-u straciły matkę. Te 10 lat temu był nawet na majóce festyn by pomóc Robsonowi:
https://www.radiowroclaw.pl/articles/view/53277/Pobiegna-dla-Robsona
Mi jest aż wstyd,że ja kończyłam owy WSZIF i jak tu się szczycić czymś co założył człowiek jaki w ten sposób sobie wychował syna,że rozjechał prawidłowo idącą kobietę na pasach i potrącił nic mu nie winnego mężczyznę!!! To jest chore i dobrze,że cały ten WSZIF już od 2012 roku nie istnieje a zdaniem tej idi0tki Sabiny Derdy jaka pracowała w dziekanacie we WSZIF-ie co mi powiedziała jak to ja "mogę pracować w biurze socjalnym i pomagać ludziom" ale WSZIF na pewno nie był uczelnią z tradycjami i wartościami. Owy WSZIF istniał od 1995 roku jak i swój nyndzny "żywot" zakończył w 2012 roku gdy to podjęto decyzję o wchłonięciu go przez WSB we Wrocławiu dziś zwące się Merito.
Jeśli kiedykolwiek miałabym studiować w jakimś oddziale Merito byłoby to w Chorzowie/Katowicach ale nigdy nie w Opolu czy we Wrocławiu. Do dziś śni mi się ten durny Wrocław a co za tym idzie jego Merito no i oczywiście moje sny są okropne. Do dziś śni mi się jak to jestem niby na tej politologii i nie przeszłam dalej na inny poziom wykształcenia w realu bo moja dawna uczelnai to papier do utarcia sobie du...y. Niestety ale nic innego mi nie pozostaje jak poszukać jakiegoś rozwiązania w odnośni tego aby unieważnić swój dypom i być w końcu wolną.
Póki co-nawet w CV nie wpisuję tego pseudo "wykształcenia" a mogę spróbować po raz kolejny ale nie wiem czy mi się to uda. Po prostu mam zaniżoną samoocenę jak i niestety ale życie mi się nie ułożyło tak jakbym tego chciała. Ale mam siebie i tylko siebie i nie poddam się nigdy i będę walczyła jak to Waleczne Serce.
WSZIF to była chora uczelnia produkująca samych głąbów. Nic sobą nie reprezentowała. To już więcej wartości przekazywało swoim studentom Kolegium Nauczycielskie czy to językowe na Skarbowców czy to z jakiego odeszłam imienia Grzegorza Piramowicza na Nadodrzu. Ale WSZIF? Co to za pseudo uczelnia była???

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz