środa, 29 kwietnia 2026

Rzecz o odpowiedzialności wobec zwierząt czy innych istot żywych

 Nie popieram trzymania zwierząt domowych w domu ale na łańcuchu też nie popieram aby się męczyły więc trzeba znaleźć jakiś złoty środek dla ludzi i zatem mogę dać porady, że jak ktoś kocha np psa jak członka swojej rodziny to niech se kocha byle by potem owy piesek czy kotek się nie znudził i by nie wylądował pod drzewem. Często bywa tak,że ludzie idą po psa np do schroniska bo wydaje im się to, że nauczy to ich dziecka odpowiedzialności a jak piesek urośnie i będzie duży to już go nie chcą bo i dziecko nie ma ochoty się z nim bawić.

Kiedyś w 2014 roku znalazłam ogłoszenie na gumtree o tytule "Szczeniaki w potrzebie" jak to ktoś pisał,że mają odebrać pieski-szczeniaczki starszej pani jaka zdaniem tego użytkownika gumtree sobie z nimi nie radziła ale zamiast zabierać jej pieski można było jej jeszcze pomóc się nimi zająć. Odpisałam w ten sposób na owe ogłoszenie wtedy:

"Nie,nie godzę się na kastrację psa jak i odbieranie psów tej starszej pani!!!

Jakbyście były takie mądre to kupywałybyście karmę dla tych psiaków i jak widac nawet ta pani po tym jak dostała smycz to wychodzi z psami na spacery.

Kastracja ma być dobrem psa,tak???

to w takim razie może masz dzieci-wykastruj się i zobaczymy jak będziesz się czuła pełna bólu i rozpaczy po kastracji.

Umowa przedadopcyjna powiadasz???

A jak ktoś ma warunki i nie chce mieć nalotu na dom czyli aby obcy ludzie mu chodzili ;po domu i robili wywiad środowiskowy???

To co w końcu-ma adoptowac psa czy dziecko???

Może jeszcze rozmowa z psychologiem na tematy psychiki aby nie adoptowała psa osoba chora psychicznie???

Jesteście żałosne.

Bez urazy ale takie jest moje zdanie.

Pozatym dajecie to ogłoszenie na gumtree i na tablicę.pl myśląc,że ktoś se życzy nalotu na dom???

Pozdrawiam

Julitka"

Prawda jest taka,że ja nie popieram adopcji zwierząt czy kastracji zwierzątek bo owe zwierzę musi żyć naturalnie i mieć swój popęd. Ale ludzie naprawdę bywają dziwni i odbierają zwierzętom prawo nawet do własnego ciała. To tak jakby odebrano człowiekowi prawo do decydowania o swoim ciele czy o sobie w myśl idei,że ma się nie mnożyć bo np ma jakieś wyraźne dysfunkcje czy jest po prostu brzydki ale nie rozumiem też ludzi dla któych pies to zachcianka. Ale ludzie bywają różni.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz