Nigdy nie lubiłam swojego wzrostu bo jestem za wysoka. O jakieś 25 cm odbiegam od normy dla kobiety ale i tak mężczyźni na FB jacy piszą do mnie widząc tylko moją twarz piszą do mnie zwłaszcza młodsi. Mnie nie interesują młodsi mężczyźni. Już mi wystarczy,że moja matka jest o 10 lat starsza od mojego ojca a co lepsze widząc jakoby moja matka nie była szczęśliwa w swym związku widząc beczącą moją matkę jak to ojciec ją zdradza to naprawdę to prawda,że młodsi mężczyźni mają wysokie libido co mnie wnerwia jak cholera!!!
Nigdy nie lubiłam młodszych ludzi od siebie a w szczególności mężczyzn. Denerwuje mnie ich niedojrzałość czy młodość i stojąca pyta. To najgorsze co może być bo taka jest prawda. Mnie też to denerwuje jak ktoś mnie odmładza a co dopiero ludzie nie widząc mojej figury puszystej bo z twarzy to jeszcze jakoś wyglądam to nie widzą też mnie na tle drzwi i przy okazji mojego wzrostu ale głupi męzczyźni myśla,że ja z nimi stworzę związek i piszą do mnie z pytaniami "Czy mam kogoś?".
Jak czytam takie artykuły to niechaj sobie faceci szukają lasek niższych i młodszych od siebie ewentualnie w swoim wieku. Jak ja nienawidzę facetów niższych i młodszych!!!
Dla mnie to nie jest idealny mężczyzna co by mierzył z metr73 czy do tego młodszy. Nie jestem taka jak moja matka jaka długo była "singielką" a gdy trafił jej się o 10 lat młodszy mężczyzna i stał się moim ojcem to naprawdę aż ja nie chcę skończyć jak moja rypana matka i tyle w temacie. Po to się ma dzieci aby widzieć w nich siebie a ja nie chcę i nie życzę sobie aby ktoś był z wyglądu podobny do mnie i nie pochwalam rodzinek i nigdy nie chciałam byc porónywana do mojej matki czy to z wyglądu cyz to z charakteru.
Życie to nie Sailor Moon gdzie to Usagi i Chibiusa wyglądały niemal identycznie jak i zachowywały się podobnie. Jak mnie porównano do mojej matki,że "jest na to samo chora co ja" to poczułam się jak Chibiusa przyrówywana do Usagi zwłaszcza,że ja jestem poważniejsza z charakteru niż moja matka i myslę nie sercem a rozumem.
