piątek, 20 lutego 2026

Rzecz o znaku od Boga

 Nigdy nie byłam osobą wierzącą. Nigdy nie wierzyłam w żadne znaki wysyłane przez Boga a co dopiero w to co katolickie i nie robiły na mnie żadnego wrażenia żadne kulty Maryjne czy objawienia. Mnie niestety wychowywano w w wierze katolickiej jak i kiedyś ktoś mi powiedział co do objawień Maryjnych u dzieci, że Maryja pokazuje się tylko dzieciom bo są czyste a mi się nie ukaże bo za dużo klnę a klęłam już jako dziecko ale ja nie wierzyłam nigdy w jej dziewictwo bo przecież z biologicznego punktu widzenia kobieta jak rodzi dziecko traci wtedy resztki swej błony dziewiczej a dziś nawet w dobie operacji plastycznych czyli vaginoplastyki mozna zrekonstruować błonę dziewiczą z powrotem i możan być dziewicą z 5 dzieci i to wszystko robi hymenoplastyka.

Nie wierzyłam nigdy w czystość Maryji niby zawsze dziewicy więc nie rozumiem czemu np taka Anna German twierdzi,że gdy zachorowała "otrzymała znak od Boga" i prosiła aby ją ochrzczono jak to twierdzi ten artykuł poniżej:

https://kobieta.wp.pl/diagnoza-zmienila-jej-zycie-postanowila-zwrocic-sie-do-boga-7125068882484000a

Człowiek tylko wtedy kiedy jest słaby zwraca się o pomoc do niby Boga jaki nie istnieje. Nawet ten słynny lekarz od serca-kardiochirurg Zbigniew Religa podobnież jak ja był ateistą i to jest godne pochwalenia a tylko ludzie słabi jacy sami nie radzą sobie ze swoimi problemami zwracają się o pomoc do Boga by pomógł im bo sami sobie pomóc nie mogą. 

Anna German może i pieknie śpiewała jak i tworzyła fajne teksty a jej "Tańczące Eurydyki" zna chyba każdy ale widząc jak bardzo cierpiała czy miała ciężki wypadek to był to jej "Człowieczy los" a nie zasługa Boga,że przezyła czy jakoby ktos z Nieba przesyłał jej znaki... To jest chore aby odczytywać jakies boże znaki i juz pod schizofrenie podchodzi ale cóż-różni są ludzie i ich fazy na wszystko...



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz