Od 6 grudnia 2020 roku czyli miesiąc po tym jak przestało mi dokuczać jelito drażliwe to zacżęło od Mikołajek 2020 mnie nękać jakies dziwne plamienie jakie nie chciało mi przeminąć. I gdy niemal rok juz z tym plemieniem chodziłam jak i lekarze nie wiedzieli co mi jest i uznali to albo za czerwienicę albo za menopauzę to daty 21 września 2021 DR EKO z Kamieńca Wrocławskiego mi powiedział,że ani to ani to mi nie dolega tylko...MAM RAKA JAJNIKA!!! I to doprowadziło,że omal przez niego nie miałam depresji...
Kto ten czas u mnie pamięta i mnie zna ten wie, że żegnałam wtedy się z życiem jak i szykowałam sobie nawet pochówek i dobierałam jaką chcę muzykę jak będą mnie chowali ale...Daty 4 października 2021 roku postanowiłam zamiast pojechac do Prokopa do jakiego wtedy jeździłam i do jego syna niepełnosprawnego jaki był po wypadku to ja zamiast na ten wolontariat to pojechałam do ginekolożki jaka powiedziała mi,ze..ŻADNEGO RAKA JAJNIKA NIE MAM A TE PLAMIENIE JAKIE MNIE NEKA TO NIC INNEGO JAK ŹLE ZŁUSZCZONA MACICA!!!
I tę diagnozę potwierdzono. Ulżyło mi i to bardzo. Są jeszcze gorsze przypadki u kobiet jak na przykład u tej kobicty z artykułu poniżej:
https://www.o2.pl/informacje/miala-okres-1000-dni-lekarze-odkryli-u-niej-chorobe-7124857257044768a
I wicie co-pomimo iż u mnie wszystkie objawy wskazywać by mogły na raka jajnika bardzo dobrze,że go nie miałam czy np takiej choroby jak ta kobieta z artykułu bo naprawdę szkoda mi słów na to, że np ktoś może mieć dwie macice czy po prostu non stop krwawić. Mnie najbardziej podobał się odcinek Ukrytej Prawdy gdzie to u młodej kobiety zdiagnozowano takie coś jak MRKH a co to to pisze tu w tym artykule:
Ja czasem zazdroszczę kobetom jakie nie maą podobnych problemów bo mnie bardzo dotkliwie dotknęło to plamienie jakie nie chciało mi przeminąć. Dziś biorę Doophastoonn i jestem pod kontrolą i udało się uratować moją kobiecość.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz